30 czerwca 1794 roku na gilotynę została zaprowadzona polska arystokratka Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska. Rewolucyjny trybunał skazał ją jako osobę podejrzewaną o związki z przeciwnikami rewolucji. W chwili jej śmierci córka Aleksandra miała zaledwie pięć lat, a wcześniej wraz z matką została zamknięta w więzieniu. Wolność odzyskała dopiero kilka tygodni później.

Aleksandra Franciszka Teofila Lubomirska przyjęła później przy bierzmowaniu imię swojej matki – Rozalia.

To właśnie ona kilkadziesiąt lat później pojawi się na terenach dzisiejszej gminy Nadarzyn.

Jej życie wcześniej toczyło się jednak daleko od spokojnego mazowieckiego majątku.

W 1805 roku została żoną Wacława Seweryna Rzewuskiego, magnata, podróżnika, orientalisty i hodowcy koni arabskich. Rzewuski odbywał wyprawy na Bliski Wschód, przebywał wśród Beduinów i zyskał przydomek „Emira”. Z czasem stał się jedną z najbardziej barwnych postaci polskiego romantyzmu.

Małżeństwo Rozalii i Wacława nie należało do udanych. Przez długie okresy żyli osobno. Gdy wybuchło powstanie listopadowe, Rzewuski stanął po stronie powstańców. 14 maja 1831 roku zaginął na bitwie pod Daszowem na Podolu. 

Sama Rozalia patrzyła na rewolucje i powstania zupełnie inaczej niż jej mąż. Doświadczenie dzieciństwa, śmierć matki i wspomnienie rewolucyjnego terroru ukształtowały jej zdecydowanie monarchistyczne poglądy. Z czasem stała się przeciwniczką kolejnych polskich zrywów i zwolenniczką zachowania istniejącego porządku.

I wtedy na jej drodze pojawiła się niewielka miejscowość pod Warszawą.

Zanim był Rozalin

Dzisiejszy Rozalin jest znacznie starszy od swojej obecnej nazwy.

Źródła historyczne pokazują, że miejscowość występowała wcześniej między innymi jako Młochówko i Stara Wieś. Nie chodzi jednak o dzisiejszą Starą Wieś w gminie Nadarzyn, lecz o inną, odrębną osadę.

W 1847 roku Rozalia Rzewuska kupiła dobra Stara Wieś pod Warszawą i wkrótce potem miejscowość zaczęła funkcjonować już pod nazwą Rozalin.

Sama nazwa pochodzi więc od imienia Rozalia. Jednak nie do końca wiadomo, którą z osób miała upamieętniać. Jedne źódła językoznawcze wiążą ją z osobą Rzewuskiej, a inne z jej matką, po której właścicielka przyjęła to imię przy bierzmowaniu.

Pewne jest natomiast, że wraz z pojawieniem się Rozalii Rzewuskiej dawny Młochówko–Stara Wieś otrzymał nazwę, która przetrwała do dziś.

Właścicielka Rozalina w nadarzyńskim kościele

Najbardziej niezwykły lokalny epizod tej historii wydarzył się kilkanaście lat później.

Rzewuska mieszkała w swoim podwarszawskim majątku i przyjeżdżała na nabożeństwa do kościoła parafialnego w Nadarzynie. Były to czasy narastających nastrojów patriotycznych poprzedzających wybuch powstania styczniowego.

W polskich kościołach zaczęto śpiewać pieśni, które stawały się jednocześnie manifestacją narodowych uczuć. Jedną z nich było „Boże, coś Polskę”.

Dla części wiernych była modlitwą za ojczyznę.

Dla Rozalii Rzewuskiej – oznaką politycznego buntu.

W relacji pamiętnikarskiej przywołanej przez historyk Annę Barańską opisano scenę z nadarzyńskiego kościoła. Gdy wierni uklękli i rozpoczęli patriotyczny śpiew, starsza już właścicielka Rozalina miała przeciskać się między nimi i protestować.

Według tej relacji wołała:

„Jesteście buntownicy! Przestańcie śpiewać. Potępiam was”.

Ta scena dobrze pokazuje, jak bardzo różniła się od otaczającego ją środowiska.

W niewielkim kościele w Nadarzynie spotkały się dwie zupełnie różne pamięci historyczne. Dla klęczących mieszkańców patriotyczna pieśń wyrażała nadzieję. Dla Rzewuskiej słowo „bunt” miało ciężar doświadczeń wyniesionych jeszcze z rewolucyjnego Paryża.

Po stronie monarchii

Rzewuska nie ukrywała swoich poglądów.

Od 1845 roku była damą honorową cesarzowej rosyjskiej. Utrzymywała kontakty z najwyższymi przedstawicielami władz rosyjskich w Królestwie Polskim i pozostawała przeciwniczką polskich powstań.

W czasie nasilających się manifestacji patriotycznych na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku jej postawa coraz bardziej oddalała ją od części polskiego środowiska arystokratycznego.

Nie oznacza to jednak, że można przedstawiać ją jako rosyjską agentkę. Takie podejrzenia pojawiały się w epoce, ale źródła biograficzne nie pozwalają uznać ich za udowodniony fakt.

Można natomiast powiedzieć jednoznacznie, że Rzewuska była politycznie lojalna wobec monarchicznego porządku i zdecydowanie niechętna ruchom powstańczym.

Rozalia Rzewuska zmarła w Warszawie 11 stycznia 1865 roku.

Jej nazwisko z czasem zniknęło z codziennego życia mieszkańców tej części Mazowsza. Dawna Stara Wieś przestała być Starą Wsią, zmieniali się właściciele, granice i kolejne pokolenia mieszkańców.

Pozostało jedno słowo zapisane na mapie.

Rozalin.