Na naszym portalu, ukazał się już kiedyś artykuł o społecznikach za pieniądze. Dzisiaj zobaczyliśmy ciekawy post na portalu społecznościowym i niestety, nie mogliśmy przejść obok niego obojętnie.

Fot.:FACEBOOK

Aktywny działacz i społecznik Marcin Rybicki zamieścił post w którym chwali się, jakoby GRUPA AKTYWNYCH SPOŁECZNIKÓW, włożyła ogrom pracy i swojej energii aby zdobyć unijne pieniądze.

Pytamy się więc. Czy pan Rybicki też do tej grupy się zaliczał?

Czy pobieranie pensji, ekwiwalentu urlopowego, a nawet robienie zakupów we własnym sklepie na konto Lokalnej Grupy Działania, upoważnia go do mówienia o sobie społecznik?

Przypomnijmy tylko, że LGD otrzymało 7 911 000 zł w ramach Strategii Rozwoju Lokalnego Kierowanego przez Społeczność, organizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego.

Pan Rybicki jako sympatyk, a może nawet członek PSL, chyba nie miał trudności w pozyskaniu dotacji od marszałka Adama Struzika?